Szpinakovelove – czyli cała prawda o żelazie w szpinaku

Kojarzycie bohatera z kreskówki, który uwielbiał szpinak i wcinał go ze smakiem i wielkim apetytem, uważając, że dzięki niemu będzie silniejszy? Mała podpowiedź: był marynarzem i to naprawdę zwariowanym. O kim mowa? Tak, to Popeye (nasz spolszczony Papaj). Okazuje się, że miał rację! W Szwecji przeprowadzono badanie, które potwierdziło, że zawarte w szpinaku azotany wspomagają rozwój masy mięśniowej. Co ciekawe, dzięki popularnej kreskówce konsumpcja szpinaku w USA wzrosła aż o jedną trzecią. Dacie wiarę? Szpinak jest super i wiedzą o tym nie tylko dorośli, ale również dzieci, choć akurat one często nie przepadają za tą „zieloną papką”.

Właściwości szpinaku

Ważne jest, abyśmy pamiętali o szpinaku w codziennej diecie, gdyż to jedno z najzdrowszych warzyw. Spożywanie szpinaku nie tylko chroni przed miażdżycą, ale także przed chorobami nowotworowymi. Szpinak zawiera też cenne witaminy, sole mineralne i przeciwutleniacze. Ciekawostka: szpinak ze swoich leczniczych właściwości znany był już w starożytności, a dokładnie w starożytnej Persji, gdzie nazywano go perskim zielem. W XI wieku znalazł się na terytorium dzisiejszej Hiszpani, skąd przywędrował do innych krajów europejskich. Ze względu na sporą zawartość magnezu polecany jest także osobom, narażonym na stres i znerwicowanym. Uspokaja, łagodzi, pomaga przywrócić równowagę i zapobiega bólom głowy.

Szpinak a odchudzanie

Szpinak świetnie sprawdza się na dietach odchudzających, ponieważ sam w sobie ma mało kalorii, a zawarte w liściach potas i witaminy z grupy B i tylakoidy przyspieszają procesy metaboliczne i zwiększają uczucie sytości, co zapobiega podjadaniu.

Jak jeść szpinak?

To niesamowicie wdzięczne warzywo, które wiele w kuchni wybacza i na wiele pozwala. Możecie jeść świeże liście (są najzdrowsze) z kanapką, czy sałatkami, serem pleśniowym, fetą, parmezanem, a nawet oscypkami. Pysznie komponuje się z owocami, cytrusami, makaronem czy jako farsz do naleśników, pierogów, nadzienie do pasztecików i drożdżówek. Można go spożywać na surowo, dusić, smażyć a także piec (np. tarty ze szpinakiem) oraz robić z niego zupy czy koktajle. I choć podczas gotowania, smażenia i duszenia znacznie zmniejsza swoją objętość to i tak warto! Jeśli podczas duszenia szpinaku obawiacie się o utratę koloru, skropcie szpinak sokiem z cytryny. Z przypraw, które lubią się ze szpinakiem polecamy gałkę muszkatołową i biały pieprz.

Zawartość żelaza w szpinaku

Wiemy, że szpinak to bomba witaminowa, ale czy to prawda, że zawiera w sobie tak rekordowo dużo żelaza? Słyszeliście o tym, że jeśli macie niedobór żelaza w organizmie to koniecznie powinniście sięgnąć po liście szpinaku? Okazuje się, że to mit! I choć szpinak jest bardzo zdrowy i warto go często spożywać, w rzeczywistości nie zawiera aż tyle żelaza, ile mu przypisywano, a uwaga: wartość została wyolbrzymiona aż dziesięciokrotnie! Część z Was spyta: ale jak to? Otóż wiąże się z tym pewna interesująca historia..

Był rok 1890. Amerykański naukowiec postanowił dowiedzieć się, ile żelaza znajduje się w szpinaku. Podczas wpisywania wyników, sekretarka naukowca popełniła błąd i postawiła przecinek w złym miejscu i tak oto szpinak stał się sławny, a w kuluarach ówczesnego świata powstała legenda o jego cudownych żelazowych właściwościach. I tak przetrwała właściwie do dziś mimo, że pomyłkę odkryto w latach 30. XX wieku.

Jak jest naprawdę? W 100 g szpinaku znajduje się ok. 2,7 mg żelaza. Dzienne zapotrzebowanie jest znacznie wyższe, o czym pisaliśmy w jednym z naszych artykułów (sprawdź tutaj).

Jeśli chcecie uzupełnić żelazo w organizmie i potrzebujecie sprawdzonego, dobrego i godnego polecenia preparatu sięgnijcie po żelazo sukrosomalne marki Sideral, które dzięki wysokiej wchłanialności i idealnie dobranym składnikom pomoże Wam odbudować utracone lub niewystraczające zasoby żelaza, nie powodując przy tym żadnych skutków ubocznych. A szpinak jedzcie po prostu, bo mimo tego, że nie jest żelazową bombą, to ma naprawdę wiele do zaoferowania :)