Trwająca pandemia, a także wyjątkowo kapryśna zimowa pora roku to czas, kiedy intensywnie poszukujemy naturalnych sposobów na wzmocnienie odporności organizmu. Chcemy skutecznie chronić siebie i naszych bliskich przed infekcjami, szczególnie tymi wirusowymi. Dodatkowo, przez zamknięcie w domach i pracę oraz nauczanie w wersji zdalnej, większość z nas bardzo tęskni za czasem spędzanym na świeżym powietrzu i w otoczeniu innych osób. Szukamy nowych aktywności, które pozwolą nam się odstresować, dotlenić i ułatwić wydzielanie drogocennych endorfin, czyli hormonów szczęścia.

Jedną z metod na poprawę zarówno odporności organizmu, jak i naszego samopoczucia jest coraz modniejsze ostatnio morsowanie. Ekstremalne kąpiele tego typu, które są od wieków bardzo popularne w krajach Skandynawskich, z każdym tygodniem zyskują coraz większą liczbę zwolenników także w Polsce. Warto jednak pamiętać, aby nie ulegać ślepo modzie. Morsowanie, mimo stosunkowo niewielu bezwzględnych przeciwwskazań, nie jest dla każdego i niektóre osoby powinny zachować szczególną ostrożność decydując się na taką formę spędzania wolnego czasu.

Aby ułatwić decyzję o rozpoczęciu morsowania, poniżej podpowiadamy, jak bezpiecznie spróbować tej nietypowej aktywności, a także na co zwrócić szczególną uwagę, gdy dopiero rozpoczynamy lub planujemy rozpocząć swoją nietypową przygodę z zimną wodą.

Zimą do wody, czyli o co chodzi z tym morsowaniem?

Morsowaniem określa się krótkie kąpiele lub nawet kilkunastosekundowe zanurzenia ciała w wodzie (zarówno w zbiornikach wody słodkiej, jaki i słonej), w ekstremalnych warunkach –najczęściej zimą, albo wczesną wiosną, gdy temperatura zarówno wody, jak i powietrza znacznie spada. Na podstawie dostępnych obserwacji uważa się, że narażenie ciała na działanie bardzo niskiej temperatury (mimo szoku, który może wywołać), skutecznie stymuluje odporność organizmu. Dzieje się tak głównie za sprawą aktywacji zwiększonej produkcji komórek odpornościowych, które mogą skutecznie zwalczać infekcje.

Co ciekawe, według opinii lekarzy morsowanie może poprawiać kondycję fizyczną i „hartować” organizm, dzięki czemu w przyszłości staje się on mniej wrażliwy na działanie niskich temperatur - zmniejsza się więc ryzyko wystąpienia przeziębień
czy sezonowych katarów.

To jednak nie wszystko! Morsowanie oprócz poprawy naszej wydolności, niesie za sobą również korzyści dla naszej psychiki. Choć być może trudno w to uwierzyć, podczas morsowania wytwarzają się endorfiny. Zimna lub lodowata woda co prawda daje początkowo odczucie bólu i dyskomfortu, jednak w przeciwieństwie do wody o zbyt wysokiej temperaturze, ta zimna nie jest niebezpieczna dla komórek naszego ciała. Organizm walczy więc z nieprzyjemnymi odczuciami właśnie przez wzmożoną produkcję wspomnianych hormonów szczęścia. To dzięki temu mechanizmowi osoby, które decydują się na regularne kąpiele w zimnej wodzie, znacznie zwiększają swoją odporność na ból. Endorfiny powodują, że tzw. Morsy odczuwają ogromną przyjemność i radość podczas zanurzeń.

Kto nie może morsować?

W związku z narażeniem organizmu na dużo niższą temperaturę,  znacznie zwężają się naczynia krwionośne naszej skóry. Ma to wpływ na gwałtowne zmiany w układzie krążenia, którego praca skupia się na centralnych jego częściach –głównie sercu.
To wszystko powoduje, że zwiększa się m.in. ciśnienie krwi. Dodatkowo, mogą się pojawiać zagrażające życiu zaburzenia rytmu serca. Taki wpływ morsowania na nasz organizm sprawia, że jest to aktywność zdecydowanie przeciwwskazana osobom z chorobami serca (szczególnie chorobą wieńcową, po przebytym zawale, ale także migotaniem przedsionków), a także kobietom w ciąży, u których dodatkowe obciążenie organizmu może być bardzo niebezpieczne, zarówno dla nich, jak i dziecka.

Warto również wspomnieć, że wiele dolegliwości neurologicznych także może stanowić przeszkodę w rozpoczęciu przygody z morsowaniem. Chorzy, których objawy intensyfikują się pod wpływem gwałtownych zmian temperatur (np. osoby cierpiące na padaczkę), powinny bezwzględnie zrezygnować z lodowatych kąpieli.

Morsowanie, mimo wielu korzystnych efektów, które za sobą niesie, to także ogromny szok dla naszego organizmu. Warto więc zachować rozsądek, a w razie wątpliwości, rozwiać je podczas rozmowy z naszym lekarzem.

Pierwsze morsowanie – jak się przygotować

Morsowanie może być piękną przygodą, aby jednak nie niosło za sobą negatywnych konsekwencji dla naszego zdrowia, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Biorąc pod uwagę wymienione wcześniej przeciwwskazania, warto sprawdzić, czy aby na pewno morsowanie jest dla nas. Kontrolna wizyta u lekarza rodzinnego powinna nas zdecydowanie uspokoić. Gdy już jesteśmy pewni, że możemy spróbować tej ekstremalnej formy rekreacji, zwróćmy uwagę na kilka najważniejszych wytycznych.

Przede wszystkim, nigdy nie powinniśmy decydować się na zanurzanie w zimnej lub lodowatej wodzie samodzielne. Najlepiej robić to w kilka osób, szczególnie jeśli dopiero „raczkujemy” w tym temacie. Bardziej doświadczeni koledzy, którzy uprawiają morsowanie dłuższy czas, mogą dać nam przydatne wskazówki, a także w razie potrzeby udzielić potrzebnej pomocy. Co bardzo istotne, oprócz samego wejścia do zbiornika wodnego, kluczowe jest nasze prawidłowe zachowanie przed, czyli odpowiednia rozgrzewka ciała – najpierw w pełnym ubraniu, a następnie w stroju, w którym planujemy wchodzić do wody, a także przygotowanie się do bezpiecznego zakończenia morsowania – po wyjściu z wody powinniśmy jak najszybciej osuszyć całe ciało i ciepło się ubrać, najlepiej na cebulkę.

Warto mieć ze sobą również termos z gorącym napojem, który szybko przywróci prawidłową ciepłotę ciała.

Zimowe spacery z rodziną na boso

Jeśli morsowanie wydaje się zbyt odważnym krokiem, warto zastanowić się nad innym sposobem na hartowanie organizmu. Uważa się, że spacery bez użycia obuwia mogą również mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Zwolennicy bosowania sugerują ekspozycje na zimne podłoże od kilku do kilkunastu minut codziennie, przez cały rok, niezależnie od temperatury otoczenia.

Taka aktywność pozwala uodpornić organizm na odczuwanie zimna i choroby, a także wpływa na uwrażliwienie człowieka poprzez bezpośredni kontakt z naturą i jej kształtem czy fakturą. To także powrót do beztroskiego dzieciństwa. Trawiaste podłoże, leśne runo czy śnieżnobiały śnieg to prawdziwe sensory, które oprócz wpływu na komórki układu odpornościowego, dają naprawdę niesamowite i ciekawe odczucia całej rodzinie. Rozpoczęcie bosowania wydaje się znacznie prostsze niż morsowania, dlatego nie warto się zastanawiać. Czas ściągnąć buty!

Jak wzmacniać odporność na co dzień?

Zbilansowana dieta i duża dawka aktywności fizycznej stanowią klucz do długiego życia w zdrowiu. Siedzenie w domu nie sprzyja poprawie naszej sprawności, dlatego pamiętajmy o regularnym ruchu, chociażby w postaci kilkunastominutowych programów ćwiczeniowych, które z łatwością znajdziemy w Internecie. Spożywanie sezonowych owoców i warzyw znacznie poprawi nasze samopoczucie, jeśli jednak zawartość dobroczynnych składników w naszej diecie jest niewystarczająca, możemy wzmacniać nasz organizm dzięki zastosowaniu różnych składników roślinnych oraz innych substancji pochodzenia naturalnego. Pośród wielu takich substancji, warto zwrócić szczególną uwagę na Pleuran – niezwykły polisacharyd będący szeroko stosowanym składnikiem pochodzącym z grzyba, boczniaka ostrygowatego.

Pleuran– innowacyjny składnik

Pleuran(Imunoglukan) jest to naturalna, immunologicznie aktywna substancja, która została wielokrotnie przebadana pod kątem swojego bezpieczeństwa. Składnik ten jest dostępny w postaci gotowych preparatów z dodatkiem witaminy C oraz innych elementów wpływających na odporność i zdrowie układu oddechowego.

Imunoglukan® może być stosowany zarówno przez dzieci, jak i przez dorosłych. Produkty z jego zawartością znajdziemy w aptekach, w wielu dostępnych wariantach – praktycznych kapsułek i smacznego płynu. Imunoglukan to doskonałe wsparcie odporności, szczególnie w czasie zmiennych warunków atmosferycznych i osłabienia.

Aby kompleksowo wzmocnić swój organizm, należy pamiętać o najważniejszych prozdrowotnych zasadach, które warto wdrażać w życie każdego dnia.

Aktywności, takie jak morsowanie czy bosowanie to doskonałe urozmaicenia, które mogą mieć korzystny wpływ zarówno na nasze ciało, jak i psychikę.